Tytani nastraszyli lidera z Białegostoku

31 maja 2014

W rozegranym w sobotę 31 maja meczu 9. kolejki PLFA I Lowlanders Białystok pokonali na wyjeździe Tytanów Lublin 21:6. 

Faworytem sobotniego meczu byli białostoczanie, którzy w dwóch pierwszych meczach tego sezonu bez problemu rozprawili się z Łódzkimi Wilkami i Mustangs Płock. Na domiar złego dla Tytanów w dotychczasowych dwóch potyczkach z zespołem z Podlasia lublinianie przegrali. 

Tytani zaskoczyli nas bardzo dobrą i twardą grą. Naszym rywalom należą się wielkie słowa uznania.
Rafał Bierć, prezes Lowlanders Białystok

Już pierwsze minuty sobotniego starcia zapowiadały bardzo wyrównane zawody. O ile bardzo dobra postawa w obronie białostoczan nie była zaskoczeniem, to niespodzianką była nadspodziewanie dobra defensywy Tytanów w starciu z rywalem, który dysponuje pokaźnym arsenał w ataku. Mozolnie konstruowane przez Lowlanders serie regularnie spełzały na niczym. Pierwsze punkty zawodów zdobył Tomasz Zubrycki po znakomitej akcji powrotnej po odkopnięciu w wykonaniu gospodarzy. Taki obrót spraw nie podciął lublinianom skrzydeł. Jeszcze przed przerwą Amerykanin Nathan Lee zmniejszył prowadzenie gości do jednego punktu. Próba podwyższenia w wykonaniu Tytanów była nieudana. 

W drugiej połowie ofensywa przyjezdnych zaczęła poczynać sobie coraz lepiej. Jednak dopiero w czwartej odsłonie udało się jej zadać decydujące o losach meczu ciosy. Najpierw precyzyjne podanie Damiana Kołpaka wykorzystał Bartosz Głowacki. Później, ostatnie punkty zawodów wybiegał Amerykanin Michael Campana i Ludzie z nizin mogli celebrować wyjazdowy triumf. 

Dzięki zwycięstwu Lowlanders z bilansem 3-0 umocnili się na pierwszym w tabeli Grupy Wschodniej PLFA I. Z jedną wygraną i trzema porażkami Tytani okupują obecnie ostatnią, piątą lokatę. Na rewanż Tytani będą mieli szansę 28 czerwca. Wtedy dwumecz zamknie starcie w Białymstoku. 

- Tytani zaskoczyli nas bardzo dobrą i twardą grą. Naszym rywalom należą się wielkie słowa uznania. Jechaliśmy do Lublina podbudowani łatwymi zwycięstwami na początku sezonu. Tytani w pierwszej połowie nie pozwolili nam prawie na nic w ataku. Na wysokości zadania stanęła za to formacja obrony, chociaż nie udało nam się zachować czystego konta punktowego. W przerwie meczu odbyliśmy męską rozmowę. Po zmianie stron konsekwentnie zaczęliśmy zdobywać jardy. W czwartej kwarcie postawiliśmy kropkę nad i. Bardzo się cieszę, że trafiliśmy na tak trudnego przeciwnika w tej fazie sezonu. Myślę, że Tytani zagrali dzisiaj jeszcze twardziej niż Mustangi półtora miesiąca temu. A przecież to płocczan uważaliśmy za najbardziej fizyczną drużynę w PLFA I - skomentował Rafał Bierć, prezes Lowlanders Białystok. 

- Napędziliśmy dzisiaj Lowlanders stracha. Nasi rywale po meczu bardzo pozytywnie wypowiadali się o naszej grze. Do zwycięstwa zabrakło nam dobrej gry w czwartej kwarcie. Białostoczanie w decydującej części meczu podkręcili tempo czego efektem były dwa przyłożenia. Za nami nie najlepszy początek sezonu. Rozkręciliśmy się w meczu w Wilkami, dzisiaj pokazaliśmy dobry, twardy futbol. Myślę, że nasi kolejni rywale mogą się już zacząć nas obawiać - powiedział Andrzej Jakubiec, rozgrywający Tytanów Lublin 

Najlepszym zawodnikiem meczu był grający trener obrony białostoczanin Tomasz Żukowski. Zawodnik ten grał bardzo twardo, regularnie niwecząc próby podań w wykonaniu rywali. Dwa z jego potężnych uderzeń nie pozwoliły przeciwnikom złapać piłki. W ataku wyróżnili się center Beniamin Michałowski i guard Mateusz Samczuk, którzy świetnie torowali drogę swoim kolegom. 

W ofensywie Tytanów błyszczał skrzydłowy Nathan Lee. Bardzo solidnie zagrali pierwszoskładowi running backowie Adrian Jędrzejewski i Marcin Grosman. Ich postawa nie byłaby możliwa bez świetnych bloków lubelskiej linii ofensywnej. W obronie najlepszymi graczami byli linebackerzy Marcin Kiciński, Kajetan Frąc i Maciej Wójcik. 

Kolejny mecz Tytani rozegrają 8 czerwca. Wyjazdowym rywalem lublinian będą Mustangs Płock. Tego samego dnia w Krakowie Lowlanders zmierzą się z Kings, w zaległym spotkaniu, które zostało przeniesione na późniejszy termin z powodu podtopienia boiska w Krakowie.


Tytani Lublin - Lowlanders Białystok 6:21 (0:7, 6:0, 0:0, 0:14)

I kwarta

0:7 przyłożenie Tomasza Zubryckiego po 80-jardowej akcji powrotnej po odkopnięciu Tytanów (podwyższenie za jeden punkt Artur Zalewski)

6:7 przyłożenie Nathana Lee po 1-jardowej akcji biegowej

IV kwarta

6:14 przyłożenie Bartosza Głowackiego po 17-jardowej akcji po podaniu Damiana Kołpaka (podwyższenie za jeden punkt Artur Zalewski)
6:21 przyłożenie Michaela Campany po 7-jardowej akcji biegowej (podwyższenie za jeden punkt Artur Zalewski)


Mecz obejrzało 300 widzów. 

MVP meczu: Tomasz Żukowski (safety Lowlanders Białystok)
 

Biuro Prasowe PLFA
biuroprasowe@plfa.pl