Lider jedzie nad Wisłę

5 cze 2014

W niedzielę o godzinie 13:00, na stadionie DTS Tramwaj w Krakowie zostanie rozegrany zaległy mecz siódmej kolejki PLFA I. W pojedynku zmierzą się: Kraków Football Kings i Lowlanders Białystok.

Gospodarz: Kraków Kings (2-2)
Gość: Lowlanders Białystok (3-0)
Data i godzina: 8 czerwca 2014, 13:00
Stadion: DTS Tramwaj, Praska 61a, Kraków
Liga: PLFA I
Bilety: 5 PLN (dzieci do lat 12 wchodzą za darmo) 

PLFA I to najbardziej wyrównane rozgrywki futbolowe w kraju. Co prawda w obu grupach są niepokonani faworyci, ale de facto każdy może wygrać z każdym. W grupie wschodniej, w której występują oba zespoły, aż trzy drużyny mają na swoim koncie dwie wygrane i cztery punkty w tabeli. 

Lowlanders to bardzo trudny rywal, ale kto nie lubi wyzwań, ten nie gra w futbol amerykański!
Łukasz Pająk, prezes Kraków Kings

Jedną z tych ekip są Kraków Kings. Królowie zaliczyli na początku rozgrywek wyraźny falstart przeciw płockim Mustangom ale w trzech kolejnych meczach pokazali się z dużo lepszej strony. Bardziej pozytywna dyspozycja wystarczyła na pokonanie Tytanów Lublin i w rewanżowej batalii wspomnianych płocczan, jednak na dobrze dysponowane Wilki Łódzkie było to już za mało. Porażka 33:37 boli tym bardziej, że to Królowie przez ponad połowę czasu gry dyktowali jej tempo. Wynik może okazać się brzemienny w skutkach zwłaszcza w kontekście faktu, że tylko dwie drużyny z grupy wychodzą do drugiej rundy rozgrywek. W niedzielę Kings staną na placu boju z wicemistrzem PLFA I z zeszłego roku więc spodziewają się trudnej przeprawy. - Jak zwykle w rywalizacji z drużyną z Białegostoku spodziewamy się walki do samego końca. Lowlanders to bardzo trudny rywal, ale kto nie lubi wyzwańm ten nie gra w futbol amerykański! My chcemy udowodnić, że już na dobre zadomowiliśmy się na nowym stadionie - od tego sezonu gramy na boisku DTS Tramwaj - i że właśnie u siebie jesteśmy naprawdę groźni. Jeżeli wszyscy nasi zawodnicy zagrają na 100% i unikniemy kontuzji możemy wygrać z każdym. Nasza grupa PLFA I jest niesłychanie wyrównana. Póki co jedyną niepokonaną drużyną są Lowlanders, ale mamy nadzieję, że w niedzielę się to zmieni. Myślę, że wyrównane spotkania, brak zdecydowanych faworytów i walka do końca w każdym niemal meczu są niesłychanie atrakcyjne dla kibiców. Nic tylko przychodzić na mecze PLFA I grupy wschodniej - naprawdę warto! - reklamuje nadchodzący pojedynek Łukasz Pająk, prezes klubu Kraków Kings. 

Zespół z Białegostoku od początku 2013 roku przegrał tylko raz - w zeszłorocznym finale PLFA I. Ludzie z nizin mają na ten rok bardzo precyzyjny cel - wygrać drugą klasę rozgrywkową aby podnieść w górę upragnione trofeum. Dwa pierwsze rozgrywane przez nich mecze kończyły się wyraźnymi wygranymi. Jednak w ostatnim wyjazdowym spotkaniu przeciw lubelskim Tytanom już nie wszystko poszło tak łatwo, jak zawodnicy z Podlasia zdążyli się przyzwyczaić. Lublinianie stawili gościom czynny opór i przez trzy kwarty wynik oscylował wokół remisu. Dopiero w ostatniej części gry białostoczanie zmobilizowali się i wyszli na prowadzenie 21:6, którego nie oddali do końca spotkania. Prezes lidera grupy wschodniej PLFA I, Rafał Bierć, przewiduje podobny przebieg spotkania w Krakowie. - Uważam że jesteśmy na tyle dobrze przygotowani że mogę stwierdzić iż jedziemy do Krakowa po wygraną. Gdybyśmy mieli w głowach inne nastawienie to nawet byśmy nie wsiadali do autokaru. Nie lekceważymy Kings, tak jak nie lekceważyliśmy Tytanów i mecz przeciw nim pokazał, że w tym sporcie może zdarzyć się wszystko. Zdobywanie punktów szło nam ciężko ale koniec końców wygraliśmy. Cieszy fakt, że po ostatnim meczu nie mamy strat.  Przygotowywaliśmy się do Kings od dłuższego czasu, bo to przecież mecz, który musiał być przełożony. Znamy ich styl. Graliśmy z nimi tylko w zeszłym roku, więc nie pamiętamy ich zbyt dobrze, ale jesteśmy zmotywowani. Nie widzę możliwości przegranej ale nie znaczy to, że ich lekceważymy. Podchodzimy do niedzielnej konfrontacji z dystansem i odrobiną ciekawości. 

Początkowo mecz Kings - Lowlanders miał odbyć się trzy tygodnie temu, jednak z powodu podtopień w Grodzie Kraka został on przełożony. W przypadku wygranej gospodarzy, zrównają się oni punktami z liderem z Białegostoku. Jeśli wygrają goście to zapewnią sobie odrobinę dystansu od goniących ich w tabeli klubów. Spotkanie poprowadzi piątka sędziów z Michałem Stomą jako arbitrem głównym.