2-0 Lowlanders z Husarią w Toplidze

16 maj 2015

W rozegranym w sobotę 16 maja meczu siódmej kolejki Topligi zespół Primacol Lowlanders Białystok pokonał na wyjeździe Husarię Szczecin 34:3. Z bilansem 4-3 drużyna z Podlasia jest obecnie na czwartym miejscu w tabeli. Trzy zwycięstwa i cztery porażki plasują Husarią o lokatę niżej. 

Dzisiejszy mecz miał bardzo ważne znaczenie dla układu tych obszarów tabeli, w których znajdują się kluby walczące o awans do półfinału rozgrywek. By wspiąć się na czwartą lokatę Husaria musiała nie tylko pokonać białostoczan, ale w kontekście porażki z 29 marca wygrać ośmioma lub więcej punktami. 

W tym spotkaniu chcieliśmy utrzeć nosa wszystkim tym, którzy liczyli na to, że Husaria będzie w stanie nam sprostać. Myślę, że śmiało można powiedzieć, że jesteśmy bliżej top-3, niż pozostałych drużyn w Toplidze.
Rafał Bierć, Primacol Lowlanders Białystok

Każdy z dotychczasowych sześciu pojedynków Husarii z Lowlanders był wyrównany. Już pierwsza kwarta dzisiejszego meczu zwiastowała, że ten trend może być złamany. Perfekcyjna skuteczność białostoczan w pierwszych 12 minutach regulaminowego czasu gry pozwoliła im prowadzić aż 21:0. Przyłożeniami po akcjach biegowych popisali się rozgrywający Jabari Deonate Harris i running back Damian Kołpak. Sześć punktów dorzucił też Łukasz Czaczkowski po podaniu Harrisa. Bezbłędny w próbach podwyższeń za jeden był Artur Zalewski. 

Przed przerwą na podlaską nawałnicę Husarze potrafili odpowiedzieć tylko skutecznym kopnięcie z pola Przemysława Adamusa. W drugiej kwarcie efektownym biegiem przez prawie dwie trzecie długości boiska popisał się gracz Lowlanders Alexander Romaine Allen. Do szatni goście schodzili prowadząc aż 24 punktami. 

W trzeciej kwarcie w grę dominujących w pierwszej połowie białostoczan wkradło się sporo chaosu. Atak przestał funkcjonować. Na wysokości zadania stawała za to formacja obrony. Ostatnie punkty w spotkaniu przyjezdni zdobyli w czwartej kwarcie gdy powracający po kontuzji Bartosz Głowacki wykorzystał dobre podanie Harrisa. To jednostronne spotkanie zakończyło się wysoką wygraną beniaminka z Białegostoku. 

- Zmarnowaliśmy sporo szans na to by wygrać jeszcze wyżej. Trzeba jednak przyznać, że mieliśmy też dużo szczęścia, bo kilka razy udało nam się zatrzymać Husarię tuż przed naszym polem punktowym. Na pewno nie ustrzegliśmy się błędów. Słabo, szczególnie w trzeciej kwarcie, funkcjonowała linia ofensywna. W tej części gry atak zablokował się. Na szczęście obrona ratowała sytuację. W końcu przełamaliśmy za to klątwę pierwszych połów. Dzisiaj w pierwszej odsłonie graliśmy koncertowo. W tym spotkaniu chcieliśmy utrzeć nosa wszystkim tym, którzy liczyli na to, że Husaria będzie w stanie nam sprostać. Myślę, że śmiało można powiedzieć, że jesteśmy bliżej top-3, niż pozostałych drużyn w Toplidze - powiedział Rafał Bierć, prezes Primacol Lowlanders Białystok. 

- Zabrakło nam dzisiaj chyba pewności siebie. Wynik jest gorszy niż wskazywałby na to przebieg meczu. Lowlanders postawili dzisiaj na fizyczną grę. Wystarczyło to by z nami wygrać. Przed nami mecze ze Steelers którzy są na pewno w naszym zasięgu i Eagles, którzy nie są w optymalnej dyspozycji. Nasze szanse na awans do play-off po dzisiejszej porażce na pewno zmalały, ale nasz los jest nadal w naszych rękach - skomentował Piotr Krakowski, jeden z trenerów Husarii Szczecin.

Najlepszym zawodnikiem meczu był rozgrywający Lowlanders Jabari Deonate Harris, który miał udział w trzech akcjach punktowych. Długie podania łapał Łukasz Czaczkowski. Dobrze na skrzydle prezentował się też rekonwalescent Bartosz Głowacki. W obronie brylował operujący tuż przy linii wznowienia akcji Tomasz Żukowski, którego interwencje zniechęcały rywali do biegów. Dobrze zaprezentowali się też linebacker Wojciech Pacewicz i cornerback Kuba Nowicki. 

W ofensywnych szeregach Husarii wyróżnił się skrzydłowy Przemysław Adamus, który złapał kilka podań kierowanych do niego przez rozgrywającego. Najlepszym zawodnikiem szczecińskiej obrony był liniowy Marcin Łodygowski. Zawodnik ten dwa razy powalał rozgrywającego rywali z piłką przed linią wznowienia akcji. 

Kolejny mecz  Husaria rozegra 23 maja w Będzinie. Rywalem szczecinian będą Hutnicy. Tego samego dnia w Warszawie białostoczanie zmierzą się z Warsaw Sharks.


Husaria Szczecin - Primacol Lowlanders Białystok 3:34 (0:21, 3:6, 0:0, 0:7)

I kwarta
0:7 przyłożenie Jabari’ego Deonate’a Harrisa po 18-jardowej akcji biegowej (podwyższenie za jeden punkt Artur Zalewski)
0:14 przyłożenie Damiana Kołpaka po 2-jardowej akcji biegowej (podwyższenie za jeden punkt Artur Zalewski)
0:21 przyłożenie Łukasza Czaczkowskiego po 10-jardowej akcji po podaniu Jabari’ego Deonate’a Harrisa (podwyższenie za jeden punkt Artur Zalewski)

II kwarta
3:2135-jardowe kopnięcie z pola Przemysława Adamusa
3:27 przyłożenie Alexandra Romaine’a Allena po 57-jardowej akcji biegowej

IV kwarta
3:34 przyłożenie Bartosza Głowackiego po 9-jardowej akcji po podaniu Jabari’ego Deonate’a Harrisa (podwyższenie za jeden punkt Artur Zalewski)


Mecz obejrzało 400 widzów.

MVP meczu:  Jabari Deonate Harris  (rozgrywający Primacol Lowlanders Białystok)

 

Biuro Prasowe PLFA
biuroprasowe@plfa.pl