Zachować perfekcyjny bilans

23 maj 2013

W niedzielę 26 maja o godzinie 14:00 na boisku MOSP Jagiellonia Białystok zostanie rozegrany mecz czwartej kolejki PLFA I. Drużyna Lowlanders Białystok zagra z Kraków Kings.

Gospodarz: Lowlanders Białystok (3-0)
Gość:
Kraków Kings (1-1)
Data i godzina: 26 maja, godz. 14:00
Stadion:
MOSP Jagiellonia, ul. Świętokrzyska, Białystok
Liga: PLFA I
Bilety: 5 PLN

Białostoczanie są obecnie drużyną, która jest nie tylko najlepsza w Grupie Wschodniej PLFA I, ale także zdobyli prawie dwa razy więcej punktów niż którykolwiek zespół pierwszoligowy. W dotychczasowych trzech meczach Ludzie z nizin stracili tylko jedno przyłożenie. Klubem, który tego dokonał jest niedzielny rywal Lowlanders.

W poprzednim starciu tych drużyn, które odbyło się 27 kwietnia w Krakowie od początku meczu dominowali białostoczanie. Już w pierwszej kwarcie ich najlepsi zawodnicy w ataku i obronie - Michał Maksimowicz i Tomasz Żukowski - zdobyli po jednym przyłożeniu. Jak okazało się były to jednak jedyne punkty w tym spotkaniu dysponujących świetną ofensywą Lowlanders. Królowie punktowali dopiero w ostatniej kwarcie. Zabrakło im czasu by odrobić 5 oczek i przegrali swój pierwszy mecz w PLFA I.

Jedziemy do Białegostoku wygrać i odrobić straty z pierwszego meczu. Naszym celem przedsezonowym było wygranie grupy.
Marek Gil, ofensywny liniowy Kings

- Nie uważamy, że mecz z Kings będzie łatwy. Mamy jednak wiele atutów. Jednym z nich jest na pewno gra przed naszą publicznością. Kings to mix najlepszych zawodników Tigers i Knights. Mają na pewno bardzo dobry trzon, ale jestem pewien, że jesteśmy najlepszą drużyną w naszej grupie - powiedział Rafał Bierć, prezes klubu Lowlanders Białystok. - Po meczu z Tytanami rozpoczęliśmy intensywne przygotowania do meczu z krakowianami. Trenowaliśmy trzy razy w tygodniu wnikliwie analizując nagrania wideo z poprzednich meczów naszych rywali. Tym bardziej  bojowo podchodzimy do niedzielnego meczu, że żaden z naszych graczy nie ma wykluczającej z gry kontuzji - dodał Bierć.

Dla krakowian niedzielny mecz będzie miał bardzo wielkie znaczenie. Królowie chcą nie tylko wygrać, ale też odrobić 5 punktów w bilansie dwumeczu. W przypadku wygranej 6 lub więcej oczkami i zwycięstwach w pozostałych trzech meczach sezonu drużyna z Małopolski zajęłaby pierwsze miejsce w swojej grupie. To zagwarantowałoby prawo organizacji półfinału na własnym boisku.

- Jedziemy do Białegostoku wygrać i odrobić straty z pierwszego meczu. Naszym celem przedsezonowym było wygranie grupy, a tym samym uniknięcie grania półfinału na wyjeździe. Niestety mamy trochę kontuzji w defensywie, które spowodują, że w tej formacji nie będziemy mieli najsilniejszego składu. To nie zmienia jednak naszych bojowych nastrojów przed niedzielną batalią - skomentował Marek Gil, ofensywny liniowy Kraków Kings. - W pierwszej potyczce z Lowlanders zabrakło nam zgrania. Trzeba pamiętać, że był to ligowy debiut Kings. Przed sezonem rozegraliśmy sparing z beniaminkiem w PLFA II drużyną Crusaders Warszawa. Mecz treningowy to jednak nie to samo co starcie ligowe - dodał Gil.

W rywalizacji dwóch najmocniejszych drużyn Grupy Wschodniej języczkiem u wagi może być to, który zespół popełni mniej błędów. Lowlanders chcą nie tylko praktycznie zapewnić sobie pozycję lidera po sezonie zasadniczym, ale też zachować perfekcyjny bilans.

Mecz poprowadzi jeden z najbardziej doświadczonych arbitrów PLFA Alex Zarganis.

Biuro Prasowe PLFA
biuroprasowe@plfa.pl